Nieoczekiwana zmiana miejsc

To nie była komedia jak ta z Eddie Murphy, ani też tak do końca nieoczekiwana. Ona była, ta zmiana miejsc, zaplanowana i oczekiwana przez gości. Jakiś czas temu szef kuchni Nifty No. 20 gotowała ze swoim teamem w Blow Up 5050 Hall, a Tomasz Purol z kucharzami pojawił się, by przygotować kolację u Jakuba. Obaj Panowie mieli za zadanie przygotować kolację degustacyjną dla zaproszonych gości z tych samych produktów.

ignys

Pomysł świetny i w Polsce bodajże pionierski. To nie było łatwe zadanie, ponieważ trzeba było przygotować wykwintne talerze w nieznanej sobie scenerii. No bo wyobraźcie sobie: sięgacie po rondel, a tam jest szafka z przyprawami. I tak ze wszystkim. Całe szczęście, że w każdej kuchni pozostał jeden tubylec, który odkrywał niuanse, by kucharze-goście nie błądzili, jak niewidomi.

Jak więc wspomniałem pomysł świetny, ale… przeszedł choroby wieku niemowlęcego. Były to pierwsze koty za płoty, jak mówi powiedzenie i nie chodzi tu o dania i ich kompozycję, czy smak, ale o tak zwaną otoczkę, serwis. Wybrałem się do NIFTY No. 20, by posmakować kuchni Jakuba, bo od bardzo długiego czasu, ponad roku, nic nie miałem okazji degustować. Kulinarnie nie żałuję, ale ze względu na atmosferę, byłem nawet wściekły, kiedy przyjechałem do Nifty na after party. Co nie grało? Powiem tak, niewiele grało. Nie ciągnijcie mnie jednak za język, bo jak napisałem były to choroby wieku dziecięcego i trzeba je wyleczyć i profilaktycznie zaszczepić, chociaż nie wszyscy chcą to robić, bo mówią, że szczepienia bardziej szkodzą niż pomagają małemu człowiekowi. Mam nadzieję, że kolacja druga z tego cyklu, a wierzę, że się odbędzie, musi zdecydowanie różnić się od tej nazwijmy ją pilotażowej.
Jeśli chodzi o jedzenie najbardziej zapadła mi w pamięć jeleń.

ignys1

Amous bouche: grzyby, szalotka, ziemniaki

ignys2

Tęczowy pstrąg, pomidor, koper włoski

Biały sorbet z pomidorów robiony na oczach gości przy pomocy ciekłego azotu. Genialnie pomidorowy i jak zgodnie stwierdziliśmy znakomita baza dla deseru wytrawnego.

ignys3
Jeleń, seler, burak, topinambur. Mięso przygotowane w stylu polędwicy wellington, idealnie soczyste. Dodatki dobrane z perfekcyjnym wyczuciem.

ignys4

Czekolada, ser koryciński, poziomka. No dobrze to drugie hitowe danie, ale ja, jak wiadomo, nie jestem deserowy. Przyznam jednak, że sernik w polewie czekoladowej z sera korycińskiego mógł zauroczyć. Pralinka z poziomką była tym mistrzowskim akordem, ostatnim brzmieniem tego kulinarnego spektaklu.

ignys5

Koncepcja i pomysł na szóstkę, a resztę da się dopracować.

© 2017, Juliusz Podolski 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *