Polska żywność. Co polecić obcokrajowcom?

Dzisiaj to jest 25 sierpnia przypada Dzień Polskiej Żywności. Święto jest obchodzone od 2013 roku. Data nie jest przypadkowa, pod koniec sierpnia stragany i sklepowe półki są pełne polskich świeżych warzyw i owoców, a rolnicy świętują dożynki i cieszą się zbiorami. Z tej okazji zadałem jedno pytania ludziom związanym z branżą spożywczą i to w różny sposób:  Gdybyś został powołany do roli Ambasadora polskiej żywności, co zaproponowałbyś obcokrajowcom? 

adam adamczakAdam Adamczak, szef kuchni rstauracja Oskoma w Poznaniu, Szef Jutra Gault&Millau w Regionie 2017: W moim odczuciu my Polacy możemy pochwalić się naturalnym dobrodziejstwem natury, które występuje w lasach, jeziorach, na łąkach czy w przydomowych ogródkach. Lasy są pełne dziko żyjących zwierząt jak sarny, dziki, jelenie, bażanty. Mięso zwierzyny łownej jest znacznie zdrowsze i bardziej pożywne od zwierząt hodowlanych. Zawiera również dużo białka, ale jest przy tym lekko strawna. Bogate walory zapachowe i smakowe dziczyzna zawdzięcza pokarmowi, które znajduje w lesie lub na polach oraz nieskrępowanemu ruchowi na wolności. Lasy i łąki pełne są również dziko rosnących owoców i ziół. W swojej kuchni używam zapomnianych przez nas owoców takich jak borówka leśna, czeremcha, dereń, czarny bez, rokitnik czy mirabelka.
Wytwarzam z nich konfitury, soki, sosy lub sorbety. Często zdarza się, że Goście zagraniczni pytają z zaciekawieniem czym jest np. dereń lub czarny bez, gdyż są zachwyceni ich niepowtarzalnym smakiem. Do grona produktów, którymi możemy pochwalić się zaliczam: polską gęsinę, raki, słodkowodne ryby i grzyby.

150908_JustynaAdamczyk__0679hiresm

Justyna Adamczyk, redaktor naczelna Gault&Millau Polska: U mnie to łatwe, moje typy są w przewodniku.

 

 

 

piotr andersPaweł Anders, AccorHotels Group, twórca konceptu Winestone: dla mnie bardzo cenny jest żur czyli fenomen zakwasu i wersje żurku zupy oraz pierogi – tego w tej kompozycji nie ma nikt. Przyprawy: trawa żubrówa oraz kujawski majeranek oraz bieszczadzki cząber!

 

 

chylarecki

Piotr Chylarecki, cukiernik, szef w DESEO Warszawa: polskie twarogi i sery. Dają możliwość tworzenia niepowtarzalnych produktów od serników wszelkiego rodzaju
do tart i drożdżówek. Nadają delikatny smak i strukturę. Używając twarogu z mleczarni Czarnocin sernik nie potrzebuje żadnych środków stabilizijacych i stromatolitów oraz aromatów.

 

maciej gładyszMaciej Gładysz, dziennikarz Radia Emaus, smakosz, propagator kuchni wielkopolskiej, współzałożyciel Poznańskiego Klubu Biesiadników: Muszę przyznać, że pytanie o polską żywność wprawiło mnie w małe zakłopotanie. Bo co tu wybrać i co polecić. Mam z tym problem. Na pewno nie będą do produkty z dużych koncernów i wielkich zakładów. Poszedłbym raczej w lokalne, regionalne wyroby, z małych rodzinnych firm czy gospodarstw agroturystycznych. Tam dba się jeszcze o jakość i smak i spokojnie można polecić różnego rodzaju wędliny, pasztety i kiełbasy np. polską, kabanosy, a także różnego rodzaju wędzonki czy kiełbasy podsuszane. To także lokalnie wytwarzane pieczywo. No, a do pieczywa nie ma nic lepszego niż swieży smalec z kiszonym ogórkiem, biały ser czy wielkopolski ser smażony i prawdziwe wiejskie masło. Dobra polska żywność to również oleje (liniany, rydzowy), miody, także te pitne i nalewki. Myślę,  że można do tego dodać jeszcze domowe przetwory z polskich warzyw i owoców.

gradzki marekMarek Grądzki, producent serów zagrodowych, Sery Grądzkie: Jak kiedyś powiedział ktoś mądry – tym jesteśmy co jemy. Polska jest jedną z nielicznych enklaw w Europie gdzie nadal mimo biernego oporu administracji produkuje się zdrową żywność. Jest to możliwe dzięki zakodowanej pamięci, wiedzy przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Tutaj można zjeść zdrowy, prawdziwy owocowy dżem czy powidełka, nie jak te z marketu. Gdy znikły mleczne kwoty, pojawiłyby się wytwarzane przez rolników twarożki, prawdziwa śmietana. Odradza się też zagrodowe serowarstwo. Na razie to nieliczne punkty na mapie Polski, ale jest ich coraz więcej. Trzeba szukać, ale znajduje się je wokoło przysłowiowego komina na małych ryneczkach i kupuje się tylko od producenta, który własną twarzą ręczy za jakość. Wtedy niepotrzebne stają się państwowe instytucje nadęte urzędniczą masą, która ma kontrolować, ale tak naprawdę poza chęcią wręczenia mandatu nie bardzo wie co. Małe przydomowe przetwórstwo, piekarnie gdzie tradycja wypieku przechodzi z ojca na syna to przyszłość, której warto poświęcić uwagę.

sergiusz-hieronimczak_24619154Sergiusz Hieronimczak, szef kuchni, finalista 5 edycji TOP Chef, propagujący w swojej kuchni dania polskie i regionalne: Jest wiele skarbów w polskiej kuchni których inne nacje nie są w stanie zrozumieć. Jedzenie bowiem oprócz wymiaru smaku ma jeszcze inną twarz – wyjatkowosć. Ta wyjątkowość to zbieżna wielu czynników, klimatu, położenia geograficznego, obyczajów, ale także trendów i mody.
W czasach komercjalizacji jedzenia, fast foodów, prostowanych bananów , modyfikowanych genetycznie warzyw i owoców nowe pokolenia traktują wyjątkowość jedzenia jak coś okazjonalnego. Ten proces niestety dotyka nas Polaków również, ale z pewnym opóźnieniem. Jest przy tym okazja do zatrzymania się i zadania sobie pytania, dokąd zmierza zawartość naszych żoładków ?
Musimy skorzystać z tego opóźnienia i zmieniać świat, ofiarować mu coś co jest wyjątkowe i dobre.
Miód – jak daleko sięgają jego tradycje w Polsce można tylko badać, ale jedno jest pewne: nie mamy sobie równych. Te wszystkie pasteryzowane mieszanki miodów europejskich i chińskich są niczym w porównaniu z polskim miodami. Opis ich różnorodności zająłby pewnie pokaźny kawałek tego artykułu ale ten produkt to coś, co może nas godnie reprezentować na całym globie.
Polskie wędliny – z mojego doświadczenia z pobytu w UK oraz w kontaktach z gośćmi z innych krajów wiem, że jesteśmy w tej materii wyjątkowi. Wędzonka wszelkiego typu, to nasza tradycja, którą warto promować.
Były czasy że polska wódka była znana i ceniona na całym świecie. Konkurencja sprawiła, że trochę spadliśmy na dalsze miejsca. Ale wódki gatunkowe typu starka, nalewki, miody pitne? Promować, promować, promować.
Jest jeszcze coś o czym nie należy zapominać. Polska kuchnia. Naprawdę nic nam nie brakuje. Wiele restauracji serwuje jedzenie tak innowacyjne i smaczne, że promowanie turystyki kulinarnej jest naszym obowiązkiem bo naprawdę jest czym się pochwalić. Jesteśmy w największym rozkwicie tej sztuki i to że mamy tylko dwie gwiazdki Michelina w Polsce, to znak, że się nas boja a nie ignorują. Musimy poprawić organizacje pracy, ale sama kuchnia jest godna promocji

wojtek lewandowskiWojciech Lewandowski promotor polskij kuchni, kuchni regionalnych, organizator i jeden z pomysłodawców Ogólnopolskiego Festiwalu Dobrego Smaku w Poznaniu nającego już jedenastoletnią tradycję: - Tak jak każdy tradycyjny obiad w Polsce zaczyna się od zupy, tak ja od zup właśnie zaczynam opowieść o polskiej kuchni gdy przy stole siadają obcokrajowcy. Niespotykane chyba nigdzie indziej na świecie bogactwo i różnorodność płynnej materii „pierwszego dania” jest bowiem według mnie najciekawszym wyróżnikiem polskiej kuchni. Mamy w Polsce genialne sery, doskonałe wędliny czy coraz lepsze wina jednak na tych polach trudno byłoby nam szczerze zaskoczyć Włochów, Austriaków czy Francuzów. Postawmy jednak przed nimi talerz kapuśniaku, czerniny, ogórkowej czy żuru – dodając, że tradycyjny Polski obiad od zupy zacząć się musi – a dyskusja o wyjątkowości polskiego stołu nabierze właściwego tonu.
Jeśli dodamy, że menu każdej szanującej się restauracji posiada dział „zupy” bo wrzucenie ich do wspólnej kategorii „przystawki” (jak ma to miejsce w większości zachodniego świata) byłoby dla Polaka kulinarną abberacją, oczy naszych gości zrobią się jeszcze większe. Teraz wystarczy, że zaczniemy wymieniać: rosół, szczawiowa, krupnik, ogonowa, grzybowa z grzybów świeżych, grzybowa z suszonych, barszcz wigilijny, barszcz ukraiński, polewka na maślance, szparagowa, dyniowa z kluseczkami…

paweł lorochPaweł Loroch, smakosz, krytyk kulinarny, dziennikarz, twórca jedynego radia kulinarnego Jem Radio: Moja prosta odpowiedź: POLSKIE MENU DLA OBCOKRAJOWCA – na przystawkę śledzik po giżycku, następnie żur, potem kaczka i gęś w regionalnych wariacjach, do nich kluski śląskie albo szagówki, oraz żurawina błotna. W finale szarlotka i kompot z ciekawych odmian lokalnych jabłek.

 

jacek marcinkowskiJacek Marcinkowski, Ogólnopolski Cech Rzeźników-Wędliniarzy-Kucharzy, promotor polskiego mięsa: Moja odpowiedż jest jedna KIEŁBASA BIAŁA PARZONA WIELKOPOLSKA.

 

 

 

gieno mientkiewiczGieno Mientkiewicz, guru polskich serów zagrodowych, promotor polskiej kuchni, smakosz: Gieno to człowiek niezwykle zapracowany, ale w jego ”zagonieniu” jedno jest pewne, zawsze wywiązuje się z postawionych przed nim zadań. Nigdy, kiedy się do niego zwracałem, nie odmówił, albo zamilkł. Za to go bardzo cenię. Podobnie było i tym razem. Napisał do mnie, że przesyła swoje notatki i jednocześnie powiedział, żę jak będzie konieczność to on szybko ubierze je w słowa. Uznałem, że są one tak ciekawe, że opublikuję je w formie zdjęcia Tam znaleźć można wszystko.

gieno

maciej nowickiMaciej Nowicki,  szef kuchni Muzeum Pałacu Jana III w Wilanowie: Zaproponowałbym ciekawe przepisy na ryby słodkowodne np. szczupaka po polsku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *