Żeberka? Że proste… ale jakie dobre

Z Maja Skorupska spotkaliśmy się na lunchu w Restauracja Firlejka, by porozmawiać o bieżących sprawach związanych z Poznańskim Klubem Biesiadników. Zamówiłem żeberka z szarymi kluchami i zasmażaną kapustą. Duże, solidne, męskie danie. A żeberka miękkie jak masło – to radość dla każdego smakosza. Maja, absolutna fanka buraków, też znalazła coś dla siebie… przystawkę z pieczonego buraka, z kozim serem, wędzoną śliwką i chipsem boczkowym.

DSC_0024

Jak zawsze w Firlejce na dobry początek dostaliśmy czekadełko, czyli pajdkę własnego chleba i pastę. To zawsze miła zagadka. Najbardziej lubię pate z wątróbek, ale tym razem dostaliśmy delikatną pastę z dynii z pomarańczą i curry. Bardzo smaczna, freshowa, ale zgodzę się z Mają, że super na wiosenne dni. No, ale wtedy nie będzie dyni. Zresztą nie ma co kręcić nosem, miseczka wróciłą pusta do kuchni. To świadczy najlepiej czy nam smakowało, czy nie :)

DSC_0032

Na danie główne wybrałem oczywiście żeberka podane klasycznie po poznańsku z kapustą zazmażaną oraz szarymi kluchami i sosem spod żeberek. Grzałem się na to danie od dnia, kiedy pomagałem w Firlejce przygotowywać nową kartę. Na panelu degustacyjnym, żeberko było świetne, ale… brakowało mu jeszcze kilka chwil pieczenia by było idealne. A jakie jest idealne żeberko, czy golonka? Takie, kiedy mięso trzyma się na kości, ale w momencie gdy je dotkniemy ze swobodą zjeżdża z kości pozostawiając ją… gołą. Innymi słowy, jeśli można zjeść mięcho bez noża tylko samym widelcem jest oki. Na panelu nie osiągnęło tego stopnia miękkości, ale od razu ustaliliśmy, co trzeba zrobić by… stało się to, co się stało, kiedy pojawiłem się z Mają w Firlejce.

Oczywiście zacząłem od żeberka, ale kiedy próbowałem odkroić kawałek mięsa kość sama się wysunęła. Było perfekcyjnie, a ten tłuszczyk, sos… Nie, nie będę więcej pisał, bo mam już znowu smaka na te żeberka. Sami musicie sprawdzić, jak uzależniają. Tego opisać się nie da. Myślę, że to nie ostatni raz, kiedy ucztuję tam żeberkowo :)

 

2 comments on “Żeberka? Że proste… ale jakie dobre

  1. Dzień dobry,
    opis działający na wyobraźnię :)
    Wystarczy jednak wejść na stronę restauracji Firlejka by ochota na żeberka troszeczkę opadła… W menu mamy: „Żeberko glazurowane Szare kluchy / kapsta zasmarzana”. Dwa błędy w dwóch wyrazach… ostatnio czytałem o odgrzewanych kotletach :)
    Pozdrawiam

    PS. Blog fantastyczny :)

  2. Cieszę się, że wzbudziłem apetyt na żęberka. Z Firlejką się skontaktowałem. Oni już zauważyli ten błąd i przekazałi do grafika, ale jak to graficy zwykle mają dużo czasu :)
    Dzięki za miłe słowa o blogu! A co Panu najbardziej w nim odpowiada

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *