Walentynkowy i ostatkowy test smakowy

Sporo czasu spędziliśmy ostatnio w Pasteli na degustacji, dopracowywaniu i fotografowaniu dań do menu walentynkowe i ostatkowego. To były smaczne doznania. Oto owoc naszej pracy wraz z szefem kuchni Marcinem Michalskim.

walenty1

Zaczniemy od karty na Walentynki. Zupa Afrodyty – to bardzo nietypowa zupa rybna, bo jej smak jest bardzo subtelny, złamny aromatami pomidorów, które jednak nie gubią charakteru bulionu rybnego z dorszy bałtyckich. Do tego krewetki, delikatnie przesmażone z pietruszką i czosnkiem. Afrodyzjaki: zupa rybna, ryby, czosnek, pomidory zwane jabłkami miłości.

walenty2

Druga zupa to Marchewkowe Pole czyli krem marchewkowy z palonymi migdałami i czarnuszką. To raczej propozycja dla niej. Aksamitny krem z chrupiącymi migdałami i lekko pikantną czarnuszką emanuje przede wzystkim słodyczą marchewki.

Afrodyzjaki: Migdały są synonimem płodności i mają wysokie wartości odżywcze. Potrafią sprawić, że kobiety aż szaleją z pożądania. Afrodyzjakiem jest też czarnuszka.

walenty3

Kurczak obfitości czyli udo kurczaka pieczonego z chrupiącą skórką w swojej kompozycji „robi” za kaczkę, chociaż ta też pojawia się w menu. Warzywa przygotowane tak, jak Polacy lubią, czyli bardziej miękkie niż al dente, odpowiadają za słodycz tego dania. Jest także kiszona cytryna, która wprowadza dla równowagi nuty kwasowe. Warto dodać, ze cytryny kiszone są przez Marcina. Ale to, co jest dla mnie wisienką na torcie w tym daniu to mus jabłkowy. Chylę czoło przed szacunkiem do produktu jaki reprezentuje od zawsze szef kuchni Pasteli. Mus powstał z jabłek, które nastawione były ma ocet jabłkowy (fantastyczny, mam w domu i używam). Marcin przesmażył je i w efekcie pojawił się aksamitny mus jak z winnych jabłek. Polecam to danie na wieczorną kolację. Miłe, delikatne, przyjemne, walentynkowe…

Afrodyzjaki: jabłka, marchew, seler.

walenty4

Pobudzający cynamon czyli cynamonowy makaron z gruszkami, kolendrą, orzechami i olejem arachidowym. Powiem tylko tyle – słodkość czuję, słodkość i świąteczność dzięki cynamonowi. Gruszka i orzechy to dobre małżeństwo, a w kompozycji zaproponowanej w Pasteli potwierdzają, że ten związek to na wieki, wieków, amen. Dla tych, którzy nie chcący kończyć wieczoru na kolacji, to dobre kulinarne rozwiązanie…

Afrodyzjaki: gruszka, cynamon, orzechy. Jest moc.

walenty5

Biustowna kaczka Wenus to pierś z kaczki marynowanej w wódce mandarynkowej podana ze złotym sosem. Całość podana jest na buraczanej kaszy pęczak. Te dwa elmenty wyglądają jak ze sklepu jubilerskiego. Kasza przypomina drobne kawałki rubinu. Wszystko spina serpentyna z rzodkwi na maśle. Bardzo smaczne danie z naszą poznańską kaczuchą.

Afrodyzjaki: czarna rzepa, szafran

Drugą kartą, której dania testowaliśmy, to propozycje do karty na wydarzenie Poznańskiego Klubu Biesiadników pod nazwą Poznańskie Ostatki, które odbywać się będą w kilku restauracjach od Tłustego Czwartu 23 lutego do 28 lutego, czyli Podkoziołka. Tu też kilka smacznych propozycji przygotował Marcin Michalski.

walenty6

Zaczęliśmy od przystawki. Zdecydowanie moje klimaty, pikantne kimchi przygotowane przez Marcina, słonina i kruszki pumpernikla. To takie danie w stylu Aleksandra Barona. Ale jak się wzorować to na najlepszych. U Alka słonina najczesiej pochodzi z węgierskiej mangalicy, u Marcina nie gorzej bo z polskiej, endemicznej świni złotnickiej, naszej, wielkopolskiej tubylczej. I to zrobiło mi już dobry nastrój na cały dzień, bo muszę wspomnieć, że ta przystawka przywitała mnie za nim ruszyliśmy ostro do pracy.

FB_IMG_1486871194033

„Bambrzok”, czyli wielkopolska zapiekanka z pyrów na wytrawnie podawana z podwędzanym pieczonym boczkiem i burakami ćwikłowymi z kiszonki. Powiem tylko tyle, że melduję się na to danie w czasie ostatków. Miękki, jak masło boczek, świetny sos, buraki jak u mojej babci. Jeden minus, bambrzok chciał więcej soli, no ale to właśnie po to są test panele mające na celu dopracowanie smaku. Idealne danie na ostatki, bo w myśl tradycji naszych ojców i dziadów, dziadków w ostatnie dni jedzono suto, bo w okresie wielkiego postu było przaśnie do tego stopnia, że zmieniano garnki, w których gotowano w innych okresach roku, by jedzenie postne nie miało kontaktu z garami, w których był tłuszcz taki, jak smalec.

walenty9

Tarta na kruchym spodzie z siemiem lnianym i nadzieniem szałwii hiszpańskiej. Modna chia zagościła też w Pasteli. Subtelny deser o dwóch różnych teksturach, ze spokojnym smakiem. Deser ten spodobał się gościom, bo od pewnego czasu jest w karcie. Był także deser z korzennymi lodami. Bomba!

walenty8

Spróbowałem też delikatny, wręcz subtelny pasztet z kaczki z kimchi łagodnym z koprem. Szczerze mówiąc, to łagodne kimchi mnie nie przekonuje, chociaż w połączeniu pasztet z kimchi pikantnym zostałby zdominowany.

Będzie smakowicie i warto się wybrać albo na Walentynki, albo na Poznańskie Ostatki do Pasteli. Marcin gotuje coraz ciekawiej, ale do każdego elementu dania musi mieć równą cierpliwość.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *