Taki omlet jadał cesarz

Wczoraj miałem dzień wyjazdowy do Torunia. Napisze o tym, ale muszę nadrobić zaległości dnia wczorajszego. Szybkie treściwe śniadanie i do pracy, a że jest to coś, co warto zrobić samemu dzielę się z Wami tą wiedzą. Pierwszy raz miałem okazję zjeść go, czyli Kaiserschmarrn w czasie jednego z moich wyjazdów dziennikarskich do Wiednia. Podano go na deser w czasie obiadu w restauracji przy Pałacu Lichtensteinów. Najpierw zwiedzanie muzeum, koncert w pałacowych salach, a potem kulinarne doznania, przy znakomitym winie z winnic Lichtensteinów.

Nazwa mówi sama za siebie „Kaiser” oznacza „cesarz”. Ten iście cesarski i pożywny deser, chociaż my z Elą go jadamy na śniadanie i daję głowę, że przypadnie do gustu każdemu, kto go jeszcze nie zna. W Austrii Kaiserschmarrn, jest tak popularny, że możecie go skosztować nawet na stokach narciarskich. Jeśli więc wybieracie się na białe szaleństwo do Österreich nie zapomnijcie skosztować tego smakołyku. I nie zapomnijcie o szynclu wiedeńskim, tafelspitzu, knedlach i… No dobra rozmarzyłem się, a to chyba dlatego, że dawno nie byłem w Wiedniu i tęskno mi Panie.

Składniki: 1/8 litra mleka, 1 łyżka stołowa kwaśnej śmietany, 4-5 jaj, 60g cukru, 1/8 kg mąki, sól, rodzynki (namoczone w rumie), masło, cukier puder

Przygotowanie: Wymieszać mleko, śmietanę, żółtka, cukier i mąkę. Dodać szczyptę soli i rodzynki. Białka ubić na pianę. Delikatnie dodać pianę do ciasta tak, aby uzyskać puszystą konsystencję. Na patelni rozgrzać masło, wylać ciasto, zarumienić, przełożyć na drugą stronę. Po usmażeniu odczekać ok. minutę. Racuch rozdrobić widelcem i podsmażać jeszcze przez ok. 2 minuty na patelni. Podawać od razu z cukrem pudrem i konfiturą śliwkową.

To najbardziej klasyczny przepis na cesarskiego racucha, bo też tak o nim mówią. Moja szybka wersja jest taka. Smażymy na patelni normalny omlet, kiedy zaczyna się ścinać łopatką drewnianą rozdzielam go na kawałki. Tuż przed zdjęciem z ognia dodaję jakąś konfiturę lub dżem i lekko mieszam. Kiedy omlet zostanie oblepiony słodyczą podaję posypanego cukrem pudrem.

Omlet trzeba zjeść ciepły, więc nie ma czasu na fotograficzne zabawy. Posiłkuje się zdjęciem z austriackiej bazy Österreich Werbung.

A i jeszcze tęsknie za tortem Sachera i… Dość! Wracam do pracy.

9 comments on “Taki omlet jadał cesarz

  1. A moje starsze dziecię od dwóch dni mnie molestuje o naleśniki … Będzie dziś miała racucha :) Tylko muszę pomyśleć czym rum zastąpić do namoczenia rodzynek, bo nie mam w domu :))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *